Re: 1 Ten nannek poważnie twierdzi, że przelicze

nannek napisał:

> Pewex imbecylu zakłamany.

Spójrz w lustro, ciekawe kogo zobaczysz.

>

> W PRL kupowało się za złotówki nie za USD.

Zależy kiedy i zależy co.

Po pierwsze w latach 80 oficjalnie mówiono o problemie „dolaryzacji”, tzn. że poważnych transakcji obywatele dokonywali w walutach wymienialnych, jako odpornych na inflację (do czasu, jak się potem okazało). Stąd ogłoszenia „powracający kupi…” lub „powracającemu sprzedam…”.

Po wtóre już za wczesnego Gierka jak kto chciał kupić samochód od ręki, to proszę bardzo, ale za dolary.

Po trzecie wielu towarów za złotówki w ogóle w oficjalnym handlu nie było. Można było na bazarze czasem, albo z ogłoszenia, albo w komisie – albo właśnie za dolary w Peweksie. Skoro ktoś kupował w Peweksie, to nie mogło to wypadać drożej niż pozostałymi drogami.

> Pieniądze to były złotówki: prawie nikt dolarów nie potrzebował

Mój ojciec dolary kupował na szybko, żeby lekarstwo dla ciężko chorego dziecka kupić, bo było TYLKO za dolary, za Gierka to było, ciemniaku!



Nie prędkość zabija, lecz jej wytracenie na zbyt krótkiej drodze.