Młot na Nannków

czyli wszechstronny cennik towarów i usług w mojej ojczyźnie Polsce Ludowej:

forum.gazeta.pl/forum/w,16256,55165216,55165216,Pamietacie_tamte_ceny_.html?wv.x=1

P.S.

Przed świętami kupiłem rodzynki. Nie wiedziałem ile, więc dla okrągłego rachuku kupiłem za 50 zł. 40 deka.

Czyli za to, co Nannek uważa za prawdziwą średnią, dałoby się kupić tego skarbu 120 kg.

Dokładnie ćwierć wieku wcześniej kupiłem na polecenie mamy 1/4 kg rodzynek. Pamiętam jak dziś, kosztowały 90 zł/kg. Czyli źeby ich za jedną pensję kupić 120 kg. trzeba by zarabiać 10.800 zł.

> (CIĄGLE NIE MOŻEMY SIĘ DOCZEKAĆ WIADOMOŚCI W KTÓRYM TO

> KONKRETNIE ROKU ZA RÓWNOWARTOŚĆ JEDNEGO DOLARA MOŻNA BYŁO NABYĆ

> AŻ TYSIĄC TRZYSTA LITRÓW TEGO CUDOWNEGO PŁYNU)

Teź mnie to ciekawi.



Ci, którzy oddają podstawowe wolności, aby zyskać chwilowe bezpieczeństwo, nie zasługują ani na jedno, ani na drugie.

(Benjamin Franklin)