„Komorowski nie miał wpadki, a do Obamy nie dotarł fatalny żart”

– Szczęśliwie prezydent Komorowski nie miał żadnej wpadki, a i mam nadzieję, że do Obamy nie dotarł fatalny żart o polskich korzeniach Obamy. Również działacze PiS nie popisali się, bo jeden nazwał Obamę kryptokomunistą, a drugi zwycięstwo Obamy w wyborach prezydenckich nazwał końcem cywilizacji białego człowieka. W prasie amerykańskiej nagłośniono te wypowiedzi, ale mam nadzieję, że nie dotarły do Obamy. Na pewno relacjom polsko-amerykańskim w jakimś stopniu zaszkodziła sytuacja z czasów prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego, kiedy po wygranych przez Obamę wyborach Lech Kaczyński odbył 15 minutową, telefoniczną rozmowę z Obamą, po której ministrowie Kancelarii Prezydenta ogłosili, że prezydent Obama potwierdził prezydentowi Kaczyńskiemu, że USA zainstalują w Polsce tarczę antyrakietową w tej wersji, którą proponował prezydent George W. Bush. Demokraci i Obama byli przeciwni tarczy antyrakietowej w wersji proponowanej przez Busha, a wystąpienie ministrów kancelarii Kaczyńskiego wywołało protest i oburzenie w USA, co musiało dotrzeć do samego Obamy – powiedział w drugiej części rozmowy z Onet.pl prof. Longin Pastusiak. Na pytanie, czy te wpadki zaszkodziły naszym relacjom z USA, były marszałek Senatu odparł: "Nie, bo Obama nie jest człowiekiem małostkowym i ma poczucie humoru".