Czarnecki: Tusk nie chce, by Drzewiecki go sypał

"Zwycięstwo Stokłosy to porażka kandydatów PO, PSL i SLD. Kandydat PiS nie zdobył wymaganej liczby podpisów. Wybór Stokłosy nie cieszy, mimo że cieszy mnie porażka kandydata PO" – mówi w drugiej części rozmowy z Onet.pl Ryszard Czarnecki. O ewentualnym starcie Mirosława Drzewieckiego do Sejmu europoseł powiedział: "Premier nie chce, żeby Drzewiecki sypał go wykorzystując swoją wiedzę o finansowaniu PO. Drzewiecki wie za dużo o różnych nieprawidłowościach i tajemnicach funkcjonowania partii Tuska. Premier nie chce kolejnego bólu głowy i da Drzewieckiemu miejsce na listach PO. Dziwi i nie dziwi milczenie Palikota, który też dużo wie o finansowaniu PO i kampanii prezydenckiej Tuska. Tusk z kolei pewnie też wie o nieprawidłowościach finansowych Palikota. Tusk kryje Palikota, a Palikot Tuska. Podobnie wyglądają relacje z Tuska z Drzewieckim". Na koniec Czarnecki dodał: "Po wyborach parlamentarnych wyobrażam sobie koalicję PiS- PSL, choć najlepsze byłyby dla Polski samodzielne rządy PiS".